Środki pobudzające- suplement, bez którego trudno obejść się zawodowym maratończykom

Maratończycy to sportowcy, którzy nie boją się bólu, upałów ani nadludzkiego cierpienia. Jednak im również zdarzają się kryzysy na trasie i potrzebują czegoś, co ich ożywi. Takim impulsem mogą być środki pobudzające https://www.sportfuel.pl/?pobudzenie-wydolnosc,114 .

W jaki sposób podaje im się środki pobudzające?

Jako że środków pobudzających nie da się umieścić w jedzeniu, najlepszą drogą ich podania są płyny. To w nich można rozpuścić energetyczne tabletki i w formie napoju podać je w bidonie zawodnikowi. Można powiedzieć, że w tym przypadku środki pobudzające zastępują pełnowartościowy posiłek i są taką bombą energetyczną, która pozwoli maratończykowi kroczyć naprzód.

Jak działają środki pobudzające?

Bardzo prosto. Po pierwsze dostarczają mięśniom maratończyka tlenu i troszczą się o to, by jego organizm nie uległ zbyt gwałtownemu zakwaszeniu. Po drugie dzięki nim w ciało biegnącego wstępują nowe siły i nabiera on ponownej ochoty na ostrzejszą rywalizację. Po trzecie tego typu suplementy trzymają go na chodzie i nie pozwalają mu upaść, a tym bardziej stracić narzuconego przez siebie tempa.

A co robiono, gdy nie było tego typu suplementów?

To prawda, że środki pobudzające mają stosunkowo krótką historię. Zanim się pojawiły- stosowano sole trzeźwiące, mocne alkohole i nawet pochodne narkotyków, by czołowi maratończycy zdołali wygrywać ten morderczy dystans. W końcu pokonać 42 kilometry w czasie poniżej dwóch i pół godziny to dopiero ekstremalne zadanie. Środki na pobudzenie zastąpiły te kontrowersyjne wspomagacze i sprawiły, że naturalna stymulacja stała się o wiele bezpieczniejsza dla wyczynowców.